Przejdź do treści

Koncepcja stu języków dziecka to manifest podejścia pedagogicznego Reggio Emilia. Dziecko posiada wiele języków, wiele sposobów wyrażania siebie i poznawania świata. Reggio Emilia obala dominującą rolę języka werbalnego, uznając znaczenie i równy status każdego z języków, którymi posługuje się dziecko.

Dziecko jest aktywne w procesie uczenia się. Nie jest biernym odbiorcą nauczania, lecz osobą kompetentną, ciekawą świata i zdolną do refleksji.

Współistnienie różnych języków pozwala odkrywać świat różnymi kanałami, rozwiązywać problemy i realizować złożone projekty. Niektóre języki są bardziej odpowiednie do formułowania hipotez, inne do ich testowania.

Dziecko jest twórcą i odkrywcą.

Loris Malaguzzi, Sto języków dziecka
tłum. z niemieckiego Anna Lewandowska-Muller

Dziecko składa się ze stu.
Ma sto języków
sto rąk
sto myśli
sto sposobów
w jaki myśli, bawi się i mówi.
Sto,
zawsze sto rodzajów
słuchania, dziwienia się i kochania.
Sto radosnych sposobów
na śpiewanie i rozumienie
na odkrywanie stu światów
na swobodne wymyślanie stu światów
na marzenie o stu światach.
Dziecko ma sto języków
i sto i sto i sto.
Dziewięćdziesiąt dziewięć z nich jednakże
zostają mu ukradzione
ponieważ szkoła i otoczenie
oddzielają jego głowę od ciała.
Każą mu:
myśleć bez rąk
tworzyć bez głowy
słuchać i nic nie mówić
rozumieć bez radości
kochać i dziwić się tylko
w czasie Wielkanocy
i Bożego Narodzenia.
Każą mu:
odkrywać świat
dawno już odkryty.
Dziewięćdziesiąt dziewięć ze stu
zostają mu ukradzione.
Mówią mu:
zabawa i praca
rzeczywistość i fantazja
nauka i wyobraźnia
niebo i ziemia
rozsądek i marzenie
są rzeczami, które nie pasują do siebie.
Mówią mu krótko i zwięźle
że nie ma stu języków.
Dziecko jednak mówi:
A gdyby tak było sto.